sobota, 21 lutego 2015

Empties- styczeń/luty 2015 by P.

Nawet nie chce sprawdzać kiedy ostatni raz na blogu ukazał się post z denkiem :O 
Te kosmetyki, które dziś zobaczycie, zużyłam w ostatnich 2 miesiącach. Zapraszam na krótkie recenzje! :)

Zielony- kupię ponownie
Żółty- może kupię ponownie
Czerwony- nie kupię
  •  Batiste, suchy szampon- ulubiony, ukochany <3. Zapach floral & flirty blush jak sama nazwa wskazuje jest kwiatowy, delikatny. Nie wiem jakim cudem, ale dodatkowo wyczuwam tu  kokos :P
  • Marion, płukanka octowa- nie polubiliśmy się. Moje włosy po użyciu tego produktu były jeszcze bardziej napuszone i nieogarnięte niż zwykle. 
  • Vatika, olej do włosów- co prawda na moich włosach cudów nie robił, ale przepięknie pachniał migdałami. 
  • Marion, 60sek maseczka- efektu "łał" po jej użyciu nie zauważyłam, wiec raczej do niej nie powrócę.
  • Ziaja, krem do rąk- zupełny przeciętniak. RECENZJA
  • Isana, krem do rąk- genialny krem! Szybko się wchłaniał, nawilżał i ta pompka<3 Mam kolejne opakowanie tylko o innym zapachu. RECENZJA
  • Garnier, płyn micelarny- wspaniale zmywa makijaż, ogromny ulubieniec. RECENZJA
  • Isana, żel do golenia- wspaniała cena, łatwo dostępny i działa jak powinien. Zawsze obecny w mojej łazience. 
  • Sensual, plastry do depilacji twarzy- kolejny produkt, który kupuje regularnie.
  • Isana, żel pod prysznic- oczywiście skusiłam się na niego ze względu na uroczego pingwinka. Zapach był w porządku, a żel nie wysuszał skóry. Mam jeszcze jedno opakowanie tego słodziaka :)
  • Avon, summer white sunset- tania woda toaletowa z Avon okazała się wspaniała. Zapach bardzo mi się podobał i na mojej skórze długo się utrzymywał. Ciągle waham się czy nie kupić kolejnej butelki. 
  • Isana- zmywacz do paznokci- niezastąpiony <3
  • Catrice, speed dry top coat- bardzo przyjemny top coat. Mam już drugą sztukę. RECENZJA
  • Rimmel, puder stay matte- chwalony przez Digitalgirl. Kupiłam go i muszę przyznać, że mile mnie zaskoczył. Aktualnie jednak mam nowego ulubieńca, o którym napisze niebawem. RECENZJA
  • Nivea, pomadka ochronna- miałam ją baaardzo długo. Dawała lekki czerwony kolor, co pięknie wyglądało. Dobrze nawilżała i przyjemnie pachniała. Polecam!
  • Eveline, tusz big volume lash- przyjemny tusz. Na jednym opakowaniu się jednak skończyło. RECENZJA 
  • Lovely, tusz pump up- nie liczę ile opakowań zużyłam. Szczerze przyznam, że już mi się trochę znudził i chce kupić coś innego. RECENZJA
  • Lovely, tusz up up to the sky- nie przypadł mi do gustu, bardzo sklejał i w ogóle nie unosił rzęs. RECENZJA 
  •  Perfecta, peeling enzymatyczny- fantastycznie działa! Jeżeli jest to muszę kupić pełnowymiarowe opakowanie.
  • Venedo, sheet mask- Uwielbiam! Maski z Venedo są bardzo fajne i tanie, do dostania na Allegro. Moim zdaniem wszystkie tego typu maski działają tak samo, wiec nie ma co przepłacać.
  • Ziaja, mleczko do ciała- po zużyciu tej próbki jestem skłonna zakupić całe opakowanie tego produktu. Pewnie zrobię to, gdy tylko nadejdą cieplejsze dni.
  • L'Occitane, krem do rąk- ta mała- 10ml próbka dostępna była w jednym z czasopism. Zużyłam z przyjemnością, ale pełnowymiarowego opakowania nie kupię ze względu na cenę.
Ciągle na półkach zalegają mi produkty, które już dawno powinny zostać zużyte. Walczę z nimi jak mogę. Najpiękniejsze jednak jest to, że nie kupuje nic nowego! Etap chronicznego chomikowania wszystkiego mam już chyba za sobą. Yeeeey! xD 


A jak u Was z zużywaniem kosmetyków? Miałyście jakiś produkt, który pokazałam w poście? 
Hugs, P. :)

8 komentarzy:

  1. Nic tak nie cieszy jak zużycie kosmetyków, które się nie sprawdziły. Denko dosyć spore, czyli i zakupy będą ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużą radość sprawia wyrzucanie opakowań po produktach, które się nie sprawdziły. Gorzej jest z tymi, które są ulubieńcami. :P

      Usuń
  2. Żółty tusz to też mój ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Isana lotion do rąk jest rewelacyjny, dobrze nawilża i jaka wygodna aplikacja dzięki pompce :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...